W pewnym sensie jesteśmy naznaczeni. Dzisiejszy świat stawa przed nami wiele wyzwań. Jedno z najgorszych? Dopasowanie do reszty. Wartością nadrzędną nie jest wiedza. Znaczenie ma metka, marka i to jakie masz dzisiaj ubrania. To trochę podążanie za trendem bezosobowych mas, które chcą być kimś. Zapomnieli, że nie mogą być kimś dopóki nie będą sobą, do momentu kiedy nie zdefiniują siebie. Dobra materialne są wymuszane przez prasę, telewizję, media społecznościowe i co najgorsze przez naszych znajomych. Jeśli twoi znajomi trują Ci tyłek, żebyś kupiła to i to, bo oni to mają i wszyscy to mają i w ogóle będziesz fajna - zaufaj mi, nie są twoimi przyjaciółmi. Ocena człowieka po tym jak wygląda i "co" nosi jest dzisiaj wartością. Rozumiesz powagę tego słowa - wartość? Zdajesz sobie sprawę, że ludzie robią straszne rzeczy, żeby posiąść dobra materialne, które nie przybliżają ich pasji, nie poszerzają wiedzy ani ambicji? Ta chęć posiadania ma mieć wartość?